Polacy i Niemcy. Historia sąsiedztwa – Die Deutschen und die Polen – Geschichte einer Nachbarschaft

3sat_pl_deNiemieckie telewizje we współpracy z polską zrealizowały dokumentalny mini-serial właśnie o tym tytule. Była to chyba pierwsza próba wspólnego opisania historycznych związków pomiędzy Polakami i Niemcami w niemieckiej telewizji publicznej. Niestety premiera trafiła na jakiś „czarny punkt” naszej historii, na dmowsko-nacjonalistyczne pochrząkiwania, które stają się dziś normą, na głupie kłótnie o ilość wywieszonych flag, na ubolewania, że nie wygraliśmy Eurowizji, a przecież wstajemy z kolan. Ta myśl antyniemiecka była i pewnie będzie krążyła po naszej Ojczyźnie, choćby w kampaniach wyborczych i głupich tekstach o powiewaniu polskiej flagi nad Szczecinem.

O całym projekcie mini – serialu można przeczytać więcej na stronie: http://deutsche-polen.eu/pl/. Niestety trafił on z projekcją na paskudny czas, gdy nacjonalizm wraca jako główny nurt polityczny, gdy zamykamy się jak w łupinie, gdy w końcu „nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”. Już po trzech odcinkach mogę powiedzieć, że to solidna wspólna polsko-niemiecka produkcja. Ostatni ma być wyświetlony 18 grudnia 2016 o 23:30 na ZDF.

Współpracę początkowo podjęła TVP, ale się wycofała, TVN miał puścić odcinki serialu równolegle z 3SAT 9 listopada 2016 – nie wyemitował. Jakaś czarna mgła głupoty dotarła do naszego kraju..

Mam wrażenie, że „zapalnikiem” wspólnego projektu stał się w sumie nieszczęśliwy serial “Nasze matki, nasi ojcowie”
http://forum-nowytomysl.pl/viewtopic.php?f=25&t=3996&p=30249

Wtedy pisałem:
“Co do „polskich” scen to – tak jak pisałem – są żenująco głupio-śmieszne i to właściwie fatalnie świadczy o realizatorach, choć – co można przyjąć z pewnością – to jest pewna emanacja wiedzy całego niemieckiego społeczeństwa o nas. Powtórzę tylko – to jest film na rynek niemiecki i porusza tematy do tej pory przemilczane (Wehrmacht, zbrodnie, dezercje itp.). Dla nas nic nowego, więc to raczej kolejny film wojenny, może trochę inaczej pokazany.

Zgodzę się, że relatywizacja win, to jest spore zagrożenie, które na dodatek trwa już od jakiś 10 lat. Dobrze się stanie, że zostanie wyświetlony w Niemczech „Czas honoru”, choć mam raczej chłodne zdanie o tej serii. Może od tego filmu rozpocznie się jakaś rozmowa w Niemczech, jako przeciwwaga do niewiedzy o okupacji w Polsce.”

Niedawno w ZDF (niemiecki drugi publiczny program) wyświetlane było „Miasto 44”, ale z niemieckim dubbingiem i – zastanawiam się jak to napisać – było dziwaczne, jeżeli nie komiczne. Chyba wolę obraz powstania z „Kanału” Wajdy, choć i on dziś lekko trąci staromodną nutą i dosadnymi scenami.

Powstało też kilka lekkich filmów, które zdecydowanie lepiej mi leżą, bazujących na komediowym podejściu do stereotypów polsko-niemieckich jak np. Polska love serenade” 

Sam mini-serial lotem ptaka przelatuje nad wspólną historią polsko-niemiecką – w moim przekonaniu nie omijając drażliwych momentów. W dwóch pierwszych odcinkach syntetycznie potraktowane są związki polsko-niemieckie od czasów Mieszka I do dziś. Trzeci odcinek mówi o historii Żydów polskich, a czwarty – przed nami – o Wrocławiu.
[oto linki do odcinków]
Część I. POKÓJ I WOJNA
Część II. WROGOWIE I PRZYJACIELE
Część III. POŁĄCZENI WSPÓLNYM LOSEM

Niby to wszystko wiedziałem, ale pozbierane robi bardzo dobre wrażenie podręcznika stosunków polsko-niemieckich podanych w pigułce, w sposób lekki i popularny. Przypomniano czas po powstaniu listopadowym, m.in. w Dreźnie, które stało się silnym ośrodkiem emigracji. Mickiewicz tam przecież napisał III część Dziadów, nazywanych również Dziadami Drezdeńskimi. Nie zapomniano nawet o, w sumie drobnym epizodzie z marca 1848, kiedy to liberalni Niemcy domagali się suwerenności dla Polaków.

Zabrakło co prawda kilka ważnych – moim zdaniem – informacji (np. pominięto Powstanie Styczniowe i rolę Prus w 1863, jak i epizod z września 1939 r. – internowania i de facto zamordowania przedstawicieli mniejszości niemieckiej), nie zauważyłem nic o Władysławie Bartoszewskim i za mało podkreślono rolę Tadeusza Mazowieckiego w drodze do pojednania.
Nie zmienia to jednak mojego ogólnego zdania o serialu jako o bardzo potrzebnym. Jeżeli książka oparta na nim jest równie dobra, to może służyć do nauki o naszych trudnych relacjach w sposób modelowy.

Mnie ujęła w sumie drobna rzecz, przypomniana w tym filmie:
Po wprowadzeniu stanu wojennego niemiecki Bundestag zwolnił z opłat paczki wysyłane do Polski. Rząd niemiecki musiał z tytułu pokrycia kosztów przesyłki zapłacić poczcie niemieckiej, enerdowskiej i polskiej w sumie 175 mln DM, czyli po dzisiejszym kursie jakieś 89 mln €.

Tym prostym gestem wyzwolił aktywność tysięcy Niemców, którzy poczuli solidarność z nami w ciężkich czasach.

To właśnie o takie gesty chodzi –  życzliwości i solidarności.

Comments