Li_sie_tricki i inne myki – po raz pierwszy

lisss33-44Dawno, dawno temu, na łamach pewnego pisemka, którego nie mają prawa pamiętać obecni uczniowie pierwszej klasy gimnazjum, gdyż wtedy się właśnie rodzili ;-) – zdecydowałam się popełnić niedyskrecję odsłonięcia paru swoich rymowanych zabaw słownych, zakorzenionych w irlandzkim mieście Limerick…

Czas leci i mam nadzieję, pióro sprawniejsze, ale co tam! Niech idą w sieciowe odmęty. A jeśli kto z Was szukałby MISTRZA w tym względzie – polecam teksty Michała Rusinka. Prawdziwe językowe łamańce. Może następnym razem zacytuję…

Tymczasem –  „Li_sie_tricki i inne myki” mojego autorstwa.

Blondyneczka z okolic Werony
zbierać chciała królewskie korony
chociaż zamiar był zacny
żaden król nie był łacny
oddać pani ten drobiazg złocony

Pewien pan z okolic Szczecina
wciąż się bał, że rozerwie go mina
ze strachu żył się cofając
aż rozerwał go zając
zaczajony w pobliskich trzcinach

Pewna pani mieszkająca w Wiedniu
wciąż w decyzji była przededniu
kiedy miała je podjąć
jakiś chochlik ją ciągnął
by jej sprawy przebiegły bezwiednie

 

Comments