W NT nic się nie dzieje (?) – studium przypadku

Bardzo często słyszę zdanie, którego użyłem w tytule tegoż tekstu. Czyżby? Czy w naszym mieście naprawdę nic się nie dzieje? Postanowiłem zastanowić się nad tym pytaniem. Zamieniam zatem w pytanie, stwierdzenie pewnej forowiczki, że “NT to pustynia kulturalna”. Pod lupę swych rozważań podłożyłem nowotomyską kulturę czyli wydarzenia kulturalne.

W naszym mieście jest kilka instytucji, które można nazwać instytucjami kultury. Otóż, pierwszy, choćby z nazwy, Nowotomyski Ośrodek Kultury, następnie Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Nowym Tomyślu, a także Klub Osiedlowy przy Spółdzielni Mieszkaniowej w Nowym Tomyślu. Do tego dojść muszą takie podmioty jak Wydział Promocji i Rozwoju Urzędu Miejskiego, który często współuczestniczy w kreowaniu wydarzeń kulturalnych, a także różnego rodzaju organizacje związane np. z Kościołem czy organizacjami pozarządowymi. Jest także sektor prywatny, biorący udział w szerzeniu kultury, a mianowicie bary, puby, restauracje i inne. Do tego muszę dodać Niezależne Forum Nowego Tomyśla oraz aNTenę – Nowotomyską Scenę Muzyczną, którą także, przyznać się muszę, współtworzyłem.

„Badania” przeprowadzę na przykładzie dwóch wiosennych miesięcy, czyli maja i czerwca 2014 roku. Źródłem będzie dla mnie przekaz internetowy. Dotarłem do zasobów stron internetowych instytucji, a także przejrzałem zasoby niezastąpionego w tym miejscu portalu społecznościowego Facebook.

Czytaj dalej